FIWC Polska 2012
GameFestival 2012 - #3
GameFestival 2012 - #2
 Versus:Ovvy
1:2
16.05.12
 bejott:Snavi
2:0
13.05.12
 Versus:mOus3r
1:1
13.05.12
 Versus:mrn
1:1
10.05.12
 bejott:Jaszczu2...
1:1
10.05.12
 ESC
9:16
08.05.12
 BoomSlave
16:9
08.05.12
 bejott:FocuSsmo...
1:1
29.04.12
 bejott:Pio
2:0
26.04.12
 Versus:cziko
2:0
26.04.12
Aktualności
Blog po rozgrywkach WCG 2011-12-10 12:31 mr0  
Kolejny dzień za nami, dziś trochę się działo bo wkońcu nadszedł dzień gdzie wszyscy patrzyli mi na ręce, przyznam szczerze że jeszcze rano odczuwałem lekki stres i do momentu dojścia na stanowisko fify mnie trzymał. Od razu kiedy przyszedłem, zagoniono mnie w nieco słabe miejsce z perspektywy zawodnika gdyż siedziałem przy bandach gdzie wszyscy kibice nachylali się i byli ode mnie jakies mniej niż pół metra.

Obawiałem się pierwszego meczu z Panamczykiem, widziałem wcześniej że pisał na ircu o mecze, więc sądziłem iż ostro trenuje. Boisko jednak szybko zweryfikowało kto jest lepszy w tym meczu i moja naprawdę dobra gra zaowocowała tym iż przeciwnik schodził pokonany wynikiem 6:2, następny mecz przyszło mi się zmierzyć z Ekwadorczykiem - ten mecz był bez historii i pomimo pierwszej groźnej akcji oponenta, szybko wyprowadziłem kontre i prowadziłem 1:0 a skonczyło się 10:1, po tym meczu miałem pauze 10min a później się okazało, że jest przerwa jedną godzinę. Udaliśmy się w takim razie z hom3rem na jedzenie, porozmawialismy troche o meczu który mnie czekał z Schiewe i tym na co mnie uczulał żebym się zbytnio nie rozprężył po tej przerwie tak jak on wczoraj(Po przerwie przegrał z Patanem). Nie było mowy o rozprężeniu, wróciliśmy po godzinie i już siadałem do meczu z Niemcem, byłem nastawiony bardzo wojowniczo, chciałem za wszelką cene się zrewanżować. Od początku meczu było widać, że tym razem nie popełnie błędu z SECa i powalcze, gra była bardzo wyrównana ale to jednak Niemiec strzelił pierwszy bramkę więc zmuszony bylem gonić wynik, jednak nie przeszkadzało mi to w dobrej grze, prowadziłem spotkanie i brakowało tylko bramki ta wkońcu padła na 1:1 ale niestety Niemiec kolejnym razem wbił się bokiem i 1:2, po tym golu się nie zraziłem i atakowałem dalej aż nagle wyprowadziłem świetną akcję prawą stroną, podałem do niepilnowanego Drogby na 5 m stojącego na wprost bramki i byłem pewny że ten z pierwszej piłki uderzy mocno, NIESTETY Drogba postanowił inaczej i zaszalał z piętki co nie przyniosło spodziewanego efektu....... Do końca meczu starałem się strzelić gola i przez chwile przeciwnik nie mógł wyjść z połowy. Nawet homer mówił, że jego mina lekko zrzedła kiedy go przycisnałem i widać było nerwowość w jego poczynaniach. Niestety wynik nie uległ zmianie do końca meczu i to on mógł się cieszyć ze zwycięstwa.

Nie było się co załamywać, po tym meczu trzeba było wygrać z Buffo i Namibia. Buffo przez Yozhyka jest stawiany w roli faworyta, wiec nie jest to gracz anonimowy (wcześniej już występował na WCG np jako scorpion - WCG 2009). Mecz zaczął się wyrównanie, ale to ja musiałem atakować bo to ja bardziej potrzebowałem wygranej (Buffo miał jeszcze mecz z Schiewe w ost kolejce). Po dość dobrej połowie w której lekko przeważałem, zaczęła się druga i po jednym błędzie już było 0:1, niestety musiałem ustawić się nieco ofensywniej i padła kolejna bramka na 0:2, po 2 bramkarz znowu przejąłem inicjatywe ale moi zawodnicy w tym meczu marnowali dość dobre okazje i nie było co poradzić ;| Jeszcze w ostatnich minutach Brazylijczyk ustalił wynik spotkania na 0:3 i przekreślił moje szanse na awans do drabinki.

Ostatni mecz rozegrałem już na pełnym luzie i nieco zawiedziony, bo naprawde szansa z Niemcem była ogromna, homer i Konopka czuli niedosyt razem ze mną(homer jak zdradził, chyba się stresował bardziej niż Ja) Ja do tego turnieju podszedłem nadzwyczaj spokojnie, pewnie nie uwierzycie ale gralem bardzo mądrą przemyslaną piłke i niestety zabrakło nieco szczęścia. Tymbardziej czuje się źle, bo był to chyba najlepszy turniej jaki rozegrałem jeżeli chodzi o skilla, bo nie pamietam zebym z takim spokojem podchodził do meczy i tak dobrze operował piłką.

Niestety, to tylko gra i wszystko może się w niej wydarzyć.

Ja ze swojej strony mogę tylko przeprosić tych którzy we mnie bardzo wierzyli, a jednak zawiodłem ich nadzieje. Uwierzcie mi też jest smutno, ale taka jest FIFA.

Dziękuje z tego miejsca za wszystkie słowa otuchy płynące ze wszystkich stron!!!!!

Bartas
Odśwież listę
     
     
     
    Zaloguj się aby dodać komentarz
     
     
     
     
    jest organizacją zrzeszającą wyczynowych graczy gier wideo. Celem organizacji jest osiąganie jak najlepszych wyników podczas różnego rodzaju turniejów online i LAN, a także promowanie pozytywnego wizerunku rywalizacji eSportowej i środowiska gamingowego.
    (c) 2002-2011 BenQ DELTAeSPORTS.COM
    Wszelkie prawa zastrzeżone.


    0.6825840473